dwutygodnik internetowy
05.10.2015
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

„Nie ma już mężczyzny ani kobiety…”

„Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” [Ga 3, 28] – to chyba jedne z najczęściej powtarzanych i analizowanych fragmentów listów Pawła. Wśród badaczy panuje zgoda, że jest to fragment formuły chrzcielnej, podobny do fragmentów 1 Kor 12, 13 i Kol 3 10-11, ale wzbogacony o wzmiankę o kobietach. Przez sam akt wypowiadania tych słów ma zostać wytworzona nowa rzeczywistość.

Ilustr.: Monika Grubizna

Ilustr.: Monika Grubizna

Pytania o pozycję i role kobiet we wspólnocie chrześcijan towarzyszą nam od pierwszych wieków, choć warto uświadomić sobie, że odpowiedzi na nie zmieniały się w związku z upływem czasu i zmiennymi okolicznościami. Również w nauczaniu świętego Pawła kobiety zajmowały ważne miejsce, zarówno jako nauczycielki i przywódczynie , jak i obiekt rozważań teologicznych. Do powszechnej świadomości przebiło się kilka chwytliwych, niekiedy mizoginistycznych cytatów, uważna lektura pozwala jednak wyciągnąć zupełnie inne, dużo ciekawsze wnioski.

Głównym źródłem wiedzy o poglądach świętego Pawła są jego listy – jednak nie wszystkie z nich mogą być wiarygodnymi źródłami, część powstała już po jego śmierci lub zawiera interpolacje późniejszych autorów. Jeżeli chodzi o listy niekwestionowane, to trzy z nich poruszają interesującą nas tematykę: List do Galatów, Pierwszy List do Koryntian i List do Rzymian. Poruszają one niektóre z kwestii związanych z funkcjonowaniem wspólnot chrześcijańskich, a także pierwszymi sporami doktrynalnymi dotyczącymi nauczania Chrystusa. Przy analizowaniu tych fragmentów musimy pamiętać o zastrzeżeniach, które wywołała krytyka źródła. Nie można zapominać o tym, że listy Pawłowe były pisane do określonych grup chrześcijan w odpowiedzi na konkretne sytuacje i problemy – w związku z tym omawiane w nich problemy niekoniecznie muszą mieć odniesienie dla ogółu wspólnoty i charakter uniwersalnych praw. Na pewno jednak są wyrazem ogólnych poglądów świętego Pawła na pewne kwestie.

List do Galatów

„Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” [Ga 3, 28] – to chyba jedne z najczęściej powtarzanych i analizowanych fragmentów listów Pawła. Wśród badaczy panuje zgoda, że jest to fragment formuły chrzcielnej, podobny do fragmentów 1 Kor 12, 13 i Kol 3 10-11, ale wzbogacony o wzmiankę o kobietach. Przez sam akt wypowiadania tych słów ma zostać wytworzona nowa rzeczywistość. To, co Paweł miał na myśli, jest jedną z najbardziej dyskutowanych przez badaczy kwestii. Niektórzy, tak jak Wayne Meeks, łączyli tę formułę z obecnym w hellenizmie, judaizmie i gnostycyzmie mitem androgynii i powrotem do pierwotnego obrazu człowieka, niebędącego ani kobiecym, ani męskim. Chodzi jednak nie tyle o obecne w tym micie zniwelowanie różnicy między płciami, ile raczej o wyrównanie nierówności istniejących w społecznych stosunkach między kobietami a mężczyznami. Celem napisania przez Pawła Listu do Galatów było powstrzymanie praktyk przeniesionych z prawa żydowskiego. Przedstawia on w liście serię opozycji, wyrazów przeciwstawnych (wolny i niewolnik, dusza i ciało), które mają przekonać czytelników do tego, że żydowskie prawa nie powinny tworzyć ram funkcjonowania nowych chrześcijańskich społeczności. W jakim celu jednak znalazł się tam fragment dotyczący kobiet? Jak zauważa Elisabeth Schüssler Fiorenza, Paweł nie odnosi się do polityczno-społecznych różnic między Żydami a poganami czy kobietami a mężczyznami. Chodzi mu o wymiar religijny. Tym samym nawoływanie do zatarcia się różnic między płciami ma wymiar duchowy, odnosi się do rzeczywistości religijnej, a nie nawołuje do przemian w życiu doczesnym. Niesamowicie ważne staje się tu obrzezanie, a dokładniej utrata przez ten rytuał znaczenia dla wspólnoty. Od teraz przystąpienie do Kościoła odbywa się poprzez chrzest, który – w przeciwieństwie do obrzezania – dostępny jest również dla kobiet i umożliwia im zostanie prawowitymi członkami wspólnoty wiernych. Żeby zostać Żydem, trzeba się było nim urodzić. Chrześcijaństwo likwiduję tę kategorię, otwierając się na nowe przymierze i tym samym sprawiając, że różnice etniczne, kulturowe, a także płeć nie determinują już dłużej relacji człowieka z Bogiem. Zyskują na tym również kobiety – „nie ma już mężczyzny ani kobiety” nie oznacza, że nie istnieje już podział na płci, ale stwarza nową rzeczywistość, w której patriarchalne małżeństwo i seksualne zależności nie stanowią już elementów warunkujących przynależność do wspólnoty wierzących. Paweł wzywa tym samym do porzucenia struktur dominacji opartych na różnicy seksualnej i stworzenia nowego rodzaju wspólnoty, w której również kobiety mogą pełnić role przywódcze.

List do Koryntian

Pierwszy list do Koryntian zawiera wiele ciekawych wypowiedzi Pawła na temat kobiet i ich roli w Kościele. W odpowiedzi na konkretne zapytanie korynckiego kościoła udziela on odpowiedzi na pytania o kwestie celibatu i małżeństwa: „Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty, niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona” [1 Kor, 7, 1-4]. To nawołanie do celibatu i odrzucenia małżeństwa stawia Pawła w opozycji do dominującej w Cesarstwie Rzymskim polityki, której celem było nakłonienie obywateli do posiadania dzieci ze względu na coraz bardziej widoczne problemy demograficzne. Celibat stawał się więc kolejną cechą odróżniającą społeczności chrześcijańskie od otaczającego je świata. W dalszej części tego rozdziału Paweł pisze o tym, że małżonek ma prawo rozstać się z niewierzącym partnerem, jeżeli ten odmawia życia z wierzącym, co wskazuje na istniejący problem konfliktów w takich mieszanych małżeństwach. Poza tymi przykładami siódmy rozdział pierwszego listu do Koryntian przedstawia nam różnorodność dróg życiowych prezentowanych przez kobiety w świecie Pawła. O wiele ciekawsze od jego opinii na temat małżeństwa czy celibatu są właśnie te informacje o prawdziwych kobietach, które możemy wyciągnąć z tego fragmentu listu. Widzimy więc, że kobiety żyjące w celibacie, w różnym wieku, stanowiły obiekt specjalnego zainteresowania społeczności. Należały do niej prawdopodobnie rozwódki, a także mężatki, również te, które pozostawały w związkach z niewierzącymi partnerami.

Dalsza część listu poświęcona jest problemowi kobiet-prorokiń i ich modlitwy. Prorokowanie było ważną częścią religijnych praktyk, sposobem zaangażowania w pewien rodzaj nauczania pochodzącego prosto od Boga. W Nowym Testamencie pojawiają się konkretne kobiety, posiadające dar prorokowania, na przykład cztery córki Filipa (Dz 21, 9). W społeczności korynckiej również musiały być kobiety-prorokinie, skoro Paweł porusza w liście ten temat. Pisze on: „Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę” (1 Kor 11, 5). Warte zauważenia jest to, że nie rozważa on tutaj zasadności samego aktu prorokowania przez kobietę czy jej udziału w modlitwie. Jedyna kwestia, którą porusza Paweł, to problem zakrywania włosów, czym odpowiada na sytuacje mające miejsce w gminie korynckiej. Czemu jest to dla niego tak ważne? Badacze przedstawiają na ten temat wiele hipotez. Jedna z nich głosi, że takie zachowanie kobiet naruszało różnicę między sferą prywatną a publiczną i ze względu na przeniesienie zachowań domowych do tej drugiej przestrzeni było postrzegane jako skandaliczne. Inna mówi o tym, że zakrywanie przez kobiety głowy miało ukryć ich płeć, a tym samym zbliżyć ich udział w zgromadzeniu do ideału, w którym różnica między płciami zanika (por. Gal 3, 28), co uosabiałoby przekształcenie społeczności w nową wspólnotę. Elisabeth Schüssler Fiorenza twierdzi natomiast, że jednym z celów Pawła mogło być poprawianie wizerunku społeczności chrześcijan: kobiety-prorokinie w niemalże orgiastycznym szale zbyt mocno przypominały kulty, od których chrześcijaństwo chciało się odciąć. Dlatego ze względu na cele misyjne i głoszenie Ewangelii kobiety powinny mieć związane i zakryte włosy.

Ostatnią, być może najbardziej interesującą kwestią związaną z Pierwszym Listem do Koryntian, jest kwestia kobiet przemawiających w kościele. „Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych, kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czegoś nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów” (1 Kor 14, 34-35). Co do autentyczności tego fragmentu zdania wśród badaczy są cały czas podzielone. Powodem tych wątpliwość jest sprzeczność między treścią tego fragmentu a wcześniejszymi rozstrzygnięciami dotyczącymi kobiet-prorokiń, a także licznymi w listach autorstwa Pawła odwołaniami do kobiet odgrywających ważne role w jego Kościele, na przykład jako nauczycielki czy apostołki (Pryscylla, Junia). Trudno pogodzić te wszystkie aktywności z zakazem przemawiania na zgromadzeniach. Kolejnym argumentem potwierdzającym tezę o tym, że słowa te są późniejszą interpolacją, jest kwestia umiejscowienia ich w tekście, gdzie wydają się być nie na miejscu – w niektórych manuskryptach znajdują się dalej, po wersie 40. Uderzające jest również podobieństwo do fragmentów pierwszego listu do Tymoteusza, o którym wiemy, że został napisany już po śmierci apostoła, a zawiera bardzo restrykcyjne nakazy dotyczące milczenia i podległości kobiet. Dlatego wielu badaczy twierdzi, że fragmenty te powinny być odczytywane w kontekście rosnącego w Kościele wieków późniejszych zainteresowania kontrolą nad działalnością kobiet w sferze religijnej. Istnieją jednak głosy argumentujące, że ten fragment wcale nie musi być późniejszą interpolacją, a mógł po prostu zostać przez nas źle odczytany. Taką teorię głosi Elisabeth Schüssler Fiorenza, twierdząc, że zakaz ten mógł dotyczyć wyłącznie kobiet zamężnych. Dziewice, postrzegane jako czyste, miały mieć możliwość prorokowania, o której mowa w rozdziale 11. Schüssler Fiorenza podnosi tutaj znowu argument poprawności i dobrego wizerunku Kościoła, o który miał dbać Paweł poprzez wydanie tych zaleceń. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, że mógł on tak po prostu pominąć udział tak wybitnych misjonarek jak Pryscylla, Junia czy Apfia, które najprawdopodobniej były mężatkami, i dlatego teza o późniejszej interpolacji zdaje się dużo bardziej wiarygodna.

Kobiety w świecie Pawła z Tarsu – podsumowanie

Uważna i krytyczna lektura listów świętego Pawła może być nie tylko ciekawym źródłem wiedzy o kobietach działających w jego otoczeniu i rodzajach zadań, które były im powierzane. W jego wypowiedziach, a często „pomiędzy wierszami” kryją się informacje o pozycji kobiet w doktrynie wczesnego chrześcijaństwa, a także późniejszych próbach umniejszania ich pozycji i odbierania im głosu. O ile postaci takie jak Pryscylla, Junia, Apfia czy Chloe są przykładami kobiet odgrywających role przywódcze, które mogą stać się punktem odniesienia dla feminizmu (w szczególności katolickiego), to analiza poglądów świętego Pawła na „kwestię kobiecą” i późniejszych interpolacji w jego pismach może być przyczynkiem do dyskusji na temat roli kobiety we współczesnym Kościele. Trzeba tylko uważnie czytać Pismo Święte.

***

Artykuł powstał na podstawie mojej pracy rocznej „Kobiety w świecie Pawła z Tarsu”, napisanej pod kierunkiem dr hab. Krystyny Stebnickiej w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego