dwutygodnik internetowy
06.04.2015
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Zwrócić historię kobietom

W 1987 amerykański Kongres ogłosił marzec Miesiącem Historii Kobiet. Jego celem jest popularyzacja wiedzy na temat kobiet, które odegrały ważną rolę w historii, a także przybliżenie „kobiecej” wersji historii, dotychczas mało obecnej w podręcznikach. Jak powiedziała Gloria Steinem: „Kobiety zawsze stanowiły równą część przeszłości. Po prostu nie byłyśmy częścią historii”. Historia, pojmowana jako naukowy dyskurs wobec wydarzeń z przeszłości, rzeczywiście przez wiele lat dyskryminowała kobiety, przede wszystkim ze względu na dominację historii politycznej, wydarzeniowej, skupionej na wielkich postaciach i przełomowych datach.

ilustr.: Anna Libera

ilustr.: Anna Libera

Takie rozumienie historii wykluczało kobiece doświadczenia, kulturowo powiązane z innymi sferami życia. Dopiero XX wiek i zwrot w stronę historii społecznej (szkoła Annales) otworzył drogę do przywracania kobietom należnego im miejsca w historii. Od lat 80. w USA, a potem także i w Polsce, prowadzone są badania nad historią kobiet (zwaną także historią gender). Ważną rolę w przywracaniu wiedzy o kobietach w historii odgrywały zawsze oddolne inicjatywy, przede wszystkim feministyczne, które uzupełniały naukowy dyskurs i umożliwiały jego rozwój.

Z okazji końca Miesiąca Historii Kobiet prezentujemy subiektywny przegląd polskich inicjatyw związanych z herstorią (historią kobiet – w odróżnieniu od tradycyjnej historii).

Najważniejszą chyba inicjatywą jest obecnie Archiwum Historii Kobiet, projekt finansowany w ramach funduszy norweskich i programu „Obywatele dla demokracji”. Po pierwsze jest on bazą wiedzy o polskiej historii kobiet, ale też wielu inicjatyw poświęconych tej tematyce. W ten sposób Archiwum pełni funkcję nie tylko informacyjną, ale też integrującą, co w przypadku polskich badań nad historią kobiet jest niesamowicie ważne, gdyż dotychczasowe działania były  prowadzone przez wiele lokalnych inicjatyw, bez koordynacji i wymiany doświadczeń – Archiwum tworzy platformę, która pozwoli rozwijać polską historię kobiet. Warto docenić też aspekt naukowy – na stronie możemy skorzystać z bogatej bibliografii („Zasobniczka”) literatury herstorycznej. Znajdziemy tam zarówno źródła historyczne, jak i pozycje naukowe czy popularnonaukowe. Warto śledzić też ich stronę na facebooku, gdzie pojawiają się również zagraniczne inspiracje. Na stronie Archiwum umieszczono też zakładkę „Szlaki”, poświęconą lokalnym inicjatywom, których celem jest odkrywanie historii kobiet w przestrzeni miejskiej. Trzy największe polskie projekty tego typu to: Metropolitanka, Łódzki Szlak Kobiet i Krakowski Szlak Kobiet. Jeśli wybieramy się na wycieczkę do Krakowa, Łodzi czy Gdańska, warto znaleźć czas na spacer którąś z przygotowanych w ramach tych inicjatyw tras.

Marzec był z pewnością miesiącem „Solidarności według kobiet”. Film dokumentalny w reżyserii Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego poświęcony zapomnianym bohaterkom „Solidarności” był pokazywany w kinach w całej Polsce i wszędzie spotykał się z bardzo dużym zainteresowaniem. Pisaliśmy już o nim w styczniu, warto więc zauważyć jedynie, że film otrzymuje zaskakująco zgodne pochwały, niezależnie od polityczno-historycznej opcji widzów (pochwalił go nawet Sławomir Cenckiewicz, któremu raczej daleko do feministycznych genderowych badań). Jest to głównie zasługa ogromnej pracy, którą autorzy filmu włożyli w zebranie materiałów – zarówno archiwaliów, jak i wywiadów z uczestniczkami wydarzeń, niezależnie od ich obecnych zapatrywań politycznych. „Solidarność według kobiet” to film ważny nie tylko z perspektywy badań nad historią polskiej opozycji antykomunistycznej, ale przede wszystkim jako ważny głos w polskiej debacie na temat odzyskiwania historii dla kobiet. Oby więcej tego typu inicjatyw!

Ponieważ zestawienie miało mieć charakter subiektywny, nie może w nim zabraknąć bardziej naukowego spojrzenia na historię kobiet. Pod tym względem ostatnie miesiące były również bardzo ciekawe. Po pierwsze ukazał się najnowszy numer „Rocznika Antropologii Historii”, prawie całkowicie poświęcony problematyce badań nad historią gender. Znajdziemy tam nie tylko ciekawe rozważania metodologiczne, ale także genderową analizę wydarzeń historycznych. W czasopiśmie widać nieco inną niż w oddolnych inicjatywach herstorycznych optykę patrzenia na historię kobiet. Podczas gdy Archiwum Historii Kobiet stara się odkrywać zapomniane postacie kobiece i szerzyć wiedzę na temat polskiego ruchu emancypacyjnego, badania naukowe koncentrują się raczej na wykorzystaniu kategorii gender w celu opisywania zjawisk historycznych (na takiej samej zasadzie, jak wykorzystuje się do tego celu kategorię rasy czy klasy), często bardzo odległych od tradycyjnie pojmowanej historii kobiet. Świadczy to o coraz większym otwarciu środowiska historycznego na genderową wrażliwość. Podobne zjawisko można również zaobserwować śledząc życie naukowe Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzone są tam nie tylko projekty poświęcone historii kobiet – jak chociażby grant przeznaczony na badania nad inskrypcjami honoryfikacyjnymi ku czci kobiet w epoce hellenistycznej – ale też metodologiczne dyskusje nad sposobami włączenia historii kobiet i gender do głównego nurtu historiografii (spotkania Zakładu Dydaktyki Historii i Historii Historiografii).

Podsumowując ten krótki przegląd, warto zauważyć dwa zjawiska. Po pierwsze, polska historia kobiet ma się coraz lepiej, a inicjatywy herstoryczne zyskują zainteresowanie i rozgłos. Można liczyć na to, że w przyszłości nasza wiedza o polskich emancypantkach, ale też zwykłych kobietach, będzie pełniejsza i bardziej powszechna. Po drugie, widać duży rozdźwięk między naukowymi badaniami poświęconymi tej tematyce a feministycznymi oddolnymi inicjatywami, brakuje też komunikacji i wzajemnego zainteresowania między tymi dwoma środowiskami. Perspektywy współpracy jednak istnieją, a przyszłość historii kobiet w Polsce zapowiada się bardzo ciekawie.

  • Wojciech Wróblewski

    “badania naukowe koncentrują się raczej na wykorzystaniu kategorii gender w celu opisywania zjawisk historycznych (na takiej samej zasadzie, jak wykorzystuje się do tego celu kategorię rasy czy klasy)”

    Sęk w tym, że w naszych okolicach próby opisu zjawisk historycznych przy wykorzystaniu kategorii klasy, z przyczyn natury czysto ideologicznej w zasadzie zarzucono. W tym kontekście kategoria “gender” jest czymś w zamian, przy czym przyczyny tego stanu rzeczy wcale nie tracą swej ideologicznej natury
    .