dwutygodnik internetowy
10.06.2013
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Krew i rakija

Joe Sacco przedstawia niebezpieczeństwa czyhające na ludzi w bośniackiej strefie bezpieczeństwa Goražde w sposób fascynujący oraz przejmujący. Jako część społeczności międzynarodowej powinniśmy jednak wysłuchać jego opowieści również z przyczyn moralnych.

Joe Sacco przedstawia niebezpieczeństwa czyhające na ludzi w bośniackiej strefie bezpieczeństwa Goražde w sposób fascynujący oraz przejmujący. Jako część społeczności międzynarodowej powinniśmy jednak wysłuchać jego opowieści również z przyczyn moralnych.

 

Autor słynnej, nagrodzonej American Book Award „Palestyny” spędził kilka tygodni w tytułowej strefie bezpieczeństwa Goražde i stworzył reportaż o wojnie na Bałkanach oraz jej konsekwencjach. Dostał się tam pod koniec 1995 roku jednym z pierwszych konwojów ONZ i z pomocą humanitarną po zawarciu rozejmu między Serbami i Bośniakami.

Sacco połączył tworzące narrację suche fakty historyczne z emocjonalnymi wypowiedziami ofiar konfliktu. Warstwę werbalną wzbogacił czarno-białymi, karykaturalnymi, a zarazem bardzo naturalistycznymi rysunkami, które silnie przemawiają do wyobraźni. Czytamy o największych masowych mordach ludności cywilnej od czasów II wojny światowej, a oglądamy dotkliwe rany ofiar, które próbuje się ratować w dramatycznych warunkach. Nie ma czym zaszyć rozprutych brzuchów, z których wypadają jelita; kończyny amputuje się nożami kuchennymi, bez znieczulenia (jego funkcję pełni rakija); zabiegi chirurgiczne przeprowadza się często w obecności najbliższych, ponieważ niejednokrotnie są to dla nich ostatnie wspólne chwile z zazwyczaj przytomną podczas operacji ofiarą.

 

Mimo to reportaż urodzonego na Malcie Amerykanina nie jest wyłącznie przytłaczającą i ponurą opowieścią o wojennym okrucieństwie. To także obraz życia codziennego Bośniaków podczas konfliktu i tuż po nim. Przejmujące historie pełne bólu, ale też zwykli ludzie oglądający amerykańskie filmy na kasetach wideo, marzący o nowych dżinsach i chadzający na imprezy – jakby na przekór panującemu wokół terrorowi. Poza portretowaniem ludzi autor przywiązuje również wagę do rzeczy. „Żołnierze zabierają je na linię frontu i gubią podczas ataków. Tracimy też książki, na przykład kiedy ludzie giną albo zostają ranni i nie mogą ich oddać” – tłumaczy pracownica biblioteki w Goražde, która podczas ostrzałów straciła 15000 książek. Lekkości nadaje zaś komiksowi autoironia samego Sacco oraz poczucie humoru, z którym przedstawia swoich bohaterów i ich często naiwną wiarę w mit Zachodu czy amerykański sen.

Historie pojedynczych osób oraz zbrodnie wojenne zarysowane w „Strefie bezpieczeństwa Goražde” składają się w końcu w opowieść nie tyle o samym konflikcie na Bałkanach, ile o upadku wielonarodowej Jugosławii. O sąsiadach, którzy dzielili radości i smutki, mimo różnych wyznań obchodzili wspólnie święta, pomagali sobie w wychowywaniu dzieci i wspierali się w trudnych chwilach, a niedługo po śmierci Josipa Tito podzielili się na Serbów i Chorwatów; muzułmanów i chrześcijan. Stopniowo ulegali wpływom żądnych władzy polityków, wojskowych lub separatystów, aż zaczęli się nawzajem mordować. W ten sposób wielonarodowa i wielokulturowa Jugosławia podzieliła się na państwa, które znamy z dzisiejszej mapy politycznej Bałkanów.

 

W 2001 roku „Strefa bezpieczeństwa Goražde” została doceniona przez kapitułę nagrody Harveya oraz otrzymała prestiżową nagrodę Eisnera dla najlepszego albumu roku. Tygodnik „Time” również uznał komiks Sacco za najlepszy album roku, a David Rieff (autor m.in. „Slaughterhouse: Bosnia and the Failure of the West”) napisał na łamach New York Timesa, że nie zna lepszego dzieła opisującego odczucia Bośniaków tuż po wojnie, a i wśród książek traktujących o samej wojnie dzieło Sacco jest jego zdaniem jednym z najlepszych.

Co prawda, autorowi „Strefy bezpieczeństwa Goražde” można zarzucić brak obiektywizmu, ponieważ większość wydarzeń przedstawia z perspektywy Bośniaków. Nie wszyscy Serbowie byli jednak zaangażowani w ofensywę, o czym m.in. w „Pozdrowieniach z Serbii” przypomina Aleksandar Zograf. Warto wziąć na to poprawkę, ponieważ siła oddziaływania dzieła Sacco jest tak duża, że skłania do niesprawiedliwej oceny całego narodu serbskiego. Nie ujmuje to jednak nic samemu reportażowi w formie komiksu, który należy zaliczyć do ścisłej światowej czołówki.

 

Strefa bezpieczeństwa Goražde

Joe Sacco

Mroja Press

Tłumaczenie: Marek Cieślik i Michał Chaciński

Przeczytaj inne teksty Autora.