dwutygodnik internetowy
27.06.2019
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Inga siedzi, żebyś Ty wstał

Jeśli dziś jest piątek, to czternastoletnia Inga Zasowska znowu siedziała i strajkowała pod Sejmem. I znowu, jak od początku jej protestu, wyleje się na nią hejt i szyderstwo w Internecie. A co my – szlachetnie zaniepokojeni zmianami klimatu, przestraszeni o przyszłość – będziemy robić w tym czasie? Napiszemy kilka komentarzy w jej obronie? Mało. Skandalicznie zbyt mało.

źródło: facebook Ingi Zasowskiej

źródło: facebook Ingi Zasowskiej

Dlaczego Inga strajkuje? To nie jest odpowiednie pytanie. Powinno ono raczej brzmieć: „dlaczego wszyscy nie strajkujemy razem z nią?”.

Przypomnijmy fakty. W Polsce trwa dramatyczna susza rolnicza. W kolejnych gminach ogłaszane są niedobory wody. Polskie rzeki wysychają. Ceny warzyw szybują w górę. Czerwiec był rekordowy pod względem upałów. To wszystko efekty zmian klimatu wywołanych przez człowieka. Kryzys klimatyczny czyha za rogiem. Osoby w wieku Ingi już wiedzą – albo powoli do nich dociera – to, co powiedział wiceprzewodniczący IPCC ONZ (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu), Youba Sookona, o raporcie IPCC wydanym w grudniu 2018 roku.

Otóż: jeśli my, dorośli, nic nie zrobimy z kryzysem klimatycznym, to pewnie jakoś się wywiniemy, chociaż będziemy musieli nauczyć się żyć w cierpieniu. Ale jednocześnie skażemy nasze dzieci na to, że będą cierpieć znacznie, znacznie bardziej niż my sami. Godzimy się na to?

Jestem Indze wdzięczny za strajk, bo strajk to działanie. Jeśli nie wybieramy oporu przez aktywność, możemy łatwo pogrążyć się w depresji albo w ucieczce. Strajk Ingi ma nam przypomnieć, że nie możemy tego zrobić. Bo sprawa klimatu nie jest przegrana. Uświadomienie sobie, jak dużym zagrożeniem jest kryzys klimatyczny, to już bardzo dużo – jeszcze nie tak dawno w Polsce mało kto w ogóle to rozumiał. Tyle tylko, że naprawdę nie mamy już czasu do stracenia. Musimy zmieniać swoje codzienne nawyki i zastanawiać się nad tym, jak żyć zeroemisyjnie. Ale przede wszystkim musimy naciskać na władze, bo nawet milion małych zmian nie zrównoważy efektu, jaki na środowisko wywiera energetyka oparta na spalaniu paliw kopalnych i globalny kapitalizm.

Jeśli zatem nie masz pomysłu, co zrobić, pójdź w piątek pod Sejm. Usiądź i pogadaj z Ingą. Pomóż jej uwierzyć, że to, co robi, ma sens.

I zastanów się, co Ty możesz zrobić.

***

Działalność Kontaktu można wspierać finansowo w serwisie Patronite.

Pozostałe teksty z bieżącego internetowego wydania Kontaktu można znaleźć tutaj.

***

Polecamy także:

Ucieczka przed klimatem

Ziemia na granicy

Sadkowska: Odzyskujemy energię!

  • Piotr Ciompa

    Inga niech strajkuje, ale granie tym przez media to jak wysyłanie przez rebeliantów na front dzieci-żołnierzy w Afryce. W ten sposób zwalniacie się z wysokich standardów debaty publicznej, bo możecie polemistów ustawiać pod etyczny strzał jako zwalczających dzieci. Niech Inga przekonuje młodzież korwinistyczną ale nie posyłajcie jej do walki w wadze ciężkiej.