dwutygodnik internetowy
09.09.2013
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Kuroń: Edukacja i zmiana świata

Edukacja finansowana ze środków publicznych powinna być edukacją najwyższej jakości. Tego się nie da zrobić w niedoinwestowanych szkołach.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

O roli szkolnictwa we współczesnym świecie, wyrównywaniu szans edukacyjnych i doświadczeniach Uniwersytetu Powszechnego w Teremiskach z Danutą Kuroń rozmawia Jarosław Ziółkowski

 

Jakiej edukacji potrzebuje dzisiaj świat?

To zależy kto o to pyta i jaką siłą dysponuje, aby zadecydować jaka odpowiedź padnie na to pytanie. Bardzo mi się nie podoba twierdzenie, że szkoła i studia mają przygotowywać do rynku pracy, szczególnie że rynek pracy jest dziś rynkiem rządzonym przez biznes. Dobro ucznia, jego prawo do zdobywania wiedzy i do wszechstronnego rozwoju jego osobowości jest wartością autoteliczną. Jeśli świat ma się zmieniać na lepszy, to system edukacyjny musi to szanować. Aby tak się stało instytucje społeczne muszą decydować o polityce edukacyjnej w większym stopniu niż instytucje biznesowe.

 

Jak zmiana tego paradygmatu może zmienić rolę systemu szkolnictwa?

Edukacja jest jak pogoda, po prostu jest, tyle że albo dobra, albo zła i albo zmienia świat na lepszy albo na gorszy. Instytucje edukacyjne (szkoły, media itp.) są zawsze odzwierciedleniem epoki, a teraz żyjemy na ich przełomie. Epoka przemysłowa, ta w której ja się kształciłam, już się skończyła, a wraz z nią skończył się system edukacyjny typu: mundurek, beret, tarcza, dzwonek, lekcja, dzwonek, przerwa, nauczyciel, podręcznik, klasówka, wywiadówka, cenzurka. Skończył się również system polityczny w którym dorastałam, a wraz z tym zanegowana została rola inteligenta, który imperatyw do pełnienia wybranego przez siebie zawodu nauczyciela, dziennikarza, architekta, filmowca, satyryka itp. wywodził z poczucia współodpowiedzialności za rzeczywistość. Mówię o tym dlatego aby przypomnieć, że edukacja zawsze dzieliła się na formalną i nieformalną, związana była ze szkołą lub z grupą samokształceniową czy środowiskową, była zależną od systemu bądź niezależną.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Czy edukacja formalna może służyć zmianie świata na lepsze?

Jacek mówił, że tworzenie nowego ładu wymaga uspołecznienia procesu stawiania pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi, a to wymaga szerokiego ruchu edukacyjnego. Uważał, że rewolucję technologiczną, przy pomocy której pracodawcy chcą zredukować potrzeby globalnego rynku pracy do 20 procent populacji musi ucywilizować kultura, a więc konieczna jest rewolucja edukacyjna, czyli zmiana struktury społecznej poprzez umożliwienie każdemu mieszkańcowi globu dostępu do kultury, do udziału w tworzeniu.

 

W takim razie w jaki sposób można wyrównywać szanse edukacyjne, a zatem i dostęp do kultury dzieci i młodzieży pochodzących z nieuprzywilejowanych środowisk?

Edukacja finansowana ze środków publicznych powinna być edukacją najwyższej jakości nastawioną na dobro dziecka czyli opartą na wiedzy o prawidłowościach jego rozwoju właściwych dla jego wieku oraz najważniejszych jego potrzebach psychicznych i powinna uwzględniać je w praktyce edukacyjnej. Tego się nie da zrobić w niedoinwestowanych szkołach ani poprzez system konkursów dotacyjnych finansujących projekty. To jest zadanie z perspektywą dłuższą niż rok rozliczeniowy. Wyrównanie szans edukacyjnych dziecka to trójkąt: dziecko, rodzice, nauczyciel. Przede wszystkim musi się zmienić paradygmat kształcenia nauczycieli. Na wydziałach pedagogiki polskich uniwersytetów wciąż jeszcze są naukowcy, którzy mają kompetencje aby się z tym zadaniem zmierzyć.

 

Pani podjęła się tego wyzwania korzystając z narzędzi edukacji nieformalnej, lokując się poza systemem.

Zmierzyliśmy się z tym zadaniem w Uniwersytecie Powszechnym im. Jana Józefa Lipskiego w Teremiskach. Naszymi studentami była pełnoletnia młodzież pochodząca przede wszystkim z rodzin byłych pracowników Państwowych Gospodarstw Rolnych, choć nie tylko. Program budowaliśmy na zderzeniu wiedzy o potrzebach edukacji w XXI wieku z tradycją oświaty niezależnej, na pedagogice Jacka Kuronia oraz moich doświadczeniach wyniesionych z Liceum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Programy autorskie budowała młodzież akademicka, przede wszystkim absolwenci Bednarskiej wraz ze studentami Teremisek, a uzupełniali go wykładowcy czyli uczeni, pisarze, artyści, politycy którzy do nas przyjeżdżali. Większość naszych absolwentów kontynuowała naukę na najlepszych polskich uczelniach osiągając wyniki dobre i bardzo dobre i osiągnęła samodzielność. Nie wypracowaliśmy w Teremiskach recepty na to jak można wyrównać szanse edukacyjne dzieci i młodzieży w całej Polce ale udowodniliśmy, że jest to możliwe.

 

Dlaczego jednak oficjalna edukacja szkolna nie spełnia roli wyrównywania szans?

Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Instytucje społeczne, takie jak Uniwersytet w Teremiskach to instytucje autonomiczne, tworzące własne zasady, własne reguły gry. Jesteśmy wolni, nieuwikłani w procedury i niekompatybilne z naszymi zadaniami standardy, to daje nam ogromne możliwości tworzenia. Edukacja szkolna, finansowana ze środków publicznych jest integralną częścią systemu, jeśli nie spełnia swojej roli, to widocznie nie może i musimy zadać sobie pytanie dlaczego. Edukacja publiczna jest wielkim dobrem wspólnym. Zadaniem instytucji społecznych takich jak nasz Uniwersytet w Teremiskach jest wspieranie edukacji publicznej jako najważniejszego segmentu edukacyjnego.

 

Mijają lata, ogłasza się kolejne rewolucje cyfrowe, dostęp do wiedzy staje się coraz łatwiejszy, a my wciąż mówimy o edukacji. Dlaczego?

Świat, to jak jest urządzony, jakie panują w nim stosunki społeczne, systemy polityczne i gospodarcze, cywilizacje, kultury to wszystko zależy od człowieka, od ludzi. Tak było kiedyś i tak jest teraz z tym, że dawniej udział w decydowaniu, w rządzeniu był przywilejem jednostek bądź elit, a teraz prawo głosu (cokolwiek to znaczy) jest coraz bardziej powszechnie uznawanym prawem człowieka, każdego człowieka na całym świecie. Dlatego powszechna edukacja wysokiej jakości ma tak wielkie znaczenie.

 

Danuta Kuroń – w okresie PRL zaangażowana w opozycję demokratyczną. Należała do czołowych działaczek solidarnościowego podziemia: organizatorka struktur podziemnej “Solidarności” na Lubelszczyźnie, redaktorka czasopism związkowych drugiego obiegu. Po 1989 roku pracowała jako dziennikarka. Obecnie zajmuje się edukacją, prowadząc Uniwersytet Powszechny im. Jana Józefa Lipskiego w Teremiskach.

 

Danuta Kuroń była panelistką na Kongresie Europa Społeczna, które to wydarzenie „Kontakt” objął patronatem medialnym.

 

UWAGA! W czasie wakacji internetowa odsłona „Kontaktu” będzie ukazywać się raz na dwa tygodnie – co drugi poniedziałek. Serdecznie zapraszamy do lektury!