dwutygodnik internetowy
29.06.2015
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Czy św. Paweł był feministą?

Choć weryfikacja źródeł wykazała brak autentyczności części z listów św. Pawła, zawarte w nich poglądy na temat roli kobiet stanowią cały czas ważny punkt odniesienia dla współczesnych dyskusji. Tym bardziej istotne wydaje się przywrócenie historii kobietom, które otaczały Pawła w jego codziennym życiu i bez których jego misja nie byłaby możliwa.

Ilustr.: Monika Grubizna

Ilustr.: Monika Grubizna

Ostatnie kilkadziesiąt lat przyniosło zwrot w podejściu do badań nad historią kobiet. Tendencje te nie ominęły również badań nad początkami chrześcijaństwa – zgodnie z postulatami teologii feministycznej zaczęto w nich zwracać uwagę na pozycję i rolę kobiet, dotychczas pomijane w tradycyjnej historiografii. Choć już w XIX wieku rozpoczęły się badania nad obecnością kobiet w Nowym Testamencie, to dopiero niedawno zaczęto zwracać uwagę na odgrywane przez nie role przywódcze. To dzięki wysiłkom takich amerykańskich badaczek jak Ross Shepard Kraemer i Mary D’Angelo, a także Elisabeth Schüssler Fiorenza rozpoczął się proces przywracania wiedzy o kobietach w czasach pierwszych chrześcijan. Jeżeli chodzi o polskie badania na ten temat, warte zauważenia są prace Elżbiety Adamiak, wprowadzającej do Polski osiągnięcia teologii feministycznej.

Problem źródeł

W badaniach nad życiem i poglądami Pawła z Tarsu dysponujemy dwoma rodzajami źródeł. Pierwszy z nich pochodzi bezpośrednio od samego apostoła – są to jego listy. Drugim źródłem, z którym możemy pracować, są Dzieje Apostolskie, opisujące historię narodzin chrześcijaństwa i jego rozprzestrzeniania się w świecie śródziemnomorskim. Historycy są zgodni co do tego, że, mając do wyboru te dwa rodzaje źródeł, bardziej zaufać możemy temu pierwszemu, pochodzącemu od samego zainteresowanego. Dzieje, mimo iż zawierające wiele ciekawych szczegółów dotyczących funkcjonowania pierwszych wspólnot chrześcijańskich, nie mogą być traktowane na równi z bezpośrednim przekazem. Co więcej w wielu fragmentach znaleźć możemy jawne rozbieżności pomiędzy relacją Pawła a tym, co przekazuje nam autor Dziejów. Jednak i listy Pawłowe nie mogą być traktowane bezkrytycznie. Dopiero dogłębna analiza specyfiki i okoliczności powstania tych tekstów jest nas w stanie przybliżyć do odpowiedzi na pytanie o rolę kobiet w świecie Pawła z Tarsu.

Listy (nie)wątpliwe

Nie wszystkie listy powszechnie przypisywane Pawłowi zostały faktycznie przez niego napisane. Obecnie przyjmuje się, że niepodważalnie Pawłowych jest 7 z 13 listów tzw. Korpusu Pawłowego. Są to: List do Rzymian, 1 i 2 List do Koryntian, List do Galatów, List do Filipian, 1 List do Tesaloniczan i List do Filemona. Pozostałe listy nazywamy wątpliwymi, ponieważ ich autorem najprawdopodobniej nie był Paweł, ale jego uczniowie, a nawet członkowie gmin chrześcijańskich żyjący kilka wieków później. Różnice między nimi można zauważyć w warstwie literackiej (inne słownictwo i styl pisarski), teologicznej (niektóre z przedstawianych w nich poglądów są sprzeczne z tymi prezentowanymi w listach niekwestionowanych), a także w przedstawionych w nich wydarzeniach historycznych, które często miały miejsce na długo po śmierci Pawła. Warto też uświadomić sobie, że kanon Nowego Testamentu był ustalany kilkaset lat po spisaniu tych tekstów, a decydowali o tym ludzie nie mający często dostępnych dla nas możliwości zweryfikowania autentyczności pism. Jeżeli chodzi o badania dotyczące obecności kobiet w życiu i nauczaniu Pawła, listy wątpliwe nie przyniosą nam wielu informacji. Mogą za to posłużyć jako ciekawe źródło do badań nad tym, jak pozycja kobiet i sposób patrzenia na ich rolę zmieniały się wraz z rozwojem chrześcijaństwa. To właśnie z listów wątpliwych pochodzą najbardziej znane mizoginistyczne fragmenty przypisywane Pawłowi, na przykład: „Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. (…) Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci (…)” [1 Tm 2, 11-15]. Sądzi się, że autorzy tych listów, żyjąc w późniejszych czasach i odmiennych realiach, w których rola kobiet w życiu Kościoła była znacząco umniejszona, a ich głos wyciszony, dostosowywali treść listów do swojego wyobrażenia na temat Pawła, nie zawsze zgodnie z jego oryginalnym nauczaniem. Pozostałe listy wątpliwe, w których znajdziemy wzmianki o kobietach, to List do Efezan, List do Kolosan, 1 i 2 List do Tymoteusza, List do Tytusa. Powielają one podobny schemat przekształcania nauki Pawła, wykluczając kobiety z działalności w Kościele.

Wiele kobiet, wiele ról

Każda z postaci kobiecych pojawiających się w listach Pawłowych niesie ze sobą bezcenne informacje o ich życiu i pozycji w czasach pierwszych chrześcijan. Skupię się na omówieniu dwóch przypadków, warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że są one jedynie jednymi z wielu. W Dziejach Apostolskich spotykamy Lydię i Tabitę, które jako zamożne, niezależne kobiety (prowadzące samodzielnie swoje interesy) są patronkami, wspierającymi wspólnotę pierwszych chrześcijan. Role przywódcze odgrywają również Apfia (Flm, 1-2) i Chloe (1 Kor 1, 10). Mianem diakonisy jest z kolei określona Febe (Rz 16, 1-2), co również wskazuje na jej ważną pozycję. Poza przypadkami kobiet, które pojawiają się w listach Pawła oraz Dziejach Apostolskich i odgrywają jakąś rolę w narracji, znajdziemy w tych tekstach bardzo dużo postaci kobiecych, o których nie wiemy wiele więcej poza tym, jak się nazywały. Nie należy ich jednak pomijać przy analizowaniu pozycji i roli kobiet w świecie Pawła, ponieważ właśnie to, jak wiele pojawia się ich w jego otoczeniu i pozdrowieniach kończących listy, jest najlepszym dowodem na ich stałą obecność w otoczeniu apostoła. Szczególnie ważne są tutaj właśnie pozdrowienia kończące (ale też rozpoczynające) listy. Pojawiają się w nich następujące postaci: Maria, Tryfena, Tryfoza, Persyda, matka Rufusa, Julia, siostra Nereusza i w listach wątpliwych: Klaudia, a także Ewodia i Syntycha.

Pryscylla

Najczęściej wymienianą przez Pawła w listach kobietą jest Pryscylla, której imię wymienia on dwa razy w swoich pozdrowieniach (Rz 16, 3-4; 1 Kor 16, 19). Pojawia się ona również trzykrotnie w Dziejach Apostolskich. Jednak naprawdę istotny jest kontekst, w którym występuje. Po raz pierwszy pojawia się w momencie opuszczenia przez Pawła Aten i jego przybycia do Koryntu. Apostoł poznaje tam małżeństwo Żydów – Akwillę i Pryscyllę – wygnanych z Rzymu przez cesarza Klaudiusza. Mogli oni też tworzyć parę misjonarską, niekoniecznie związaną węzłem małżeńskim, albo małżeństwo duchowe, jak twierdzili niektórzy późniejsi autorzy. Przy analizowaniu postaci Pryscylli musimy zwrócić uwagę na dwa ważne zagadnienia: charakterystykę misji chrystianizacyjnej w czasach Pawła oraz na sposób, w jaki odnosi się on do niej i jej męża. Rozwój pierwszych wspólnot chrześcijańskich odbywał się głównie dzięki misjonarzom, podróżującym do różnych miast i głoszącym tam Ewangelię, a podróżowanie było nieodłączną częścią ich życia. Dowodem na taką działalność może być chociażby to, że we fragmentach Dziejów Apostolskich poświęconych Pryscylli i Akwilli wymienione są aż trzy różne miasta, w których przebywali (Rzym, Korynt, Efez). Szczególnie istotny jest tu fakt, że we wszystkich działaniach misjonarskich Pryska (Paweł kilkakrotnie zwraca się do niej tym imieniem) towarzyszy mężowi. W żadnym z poświęconych im fragmentów nie ma dowodów na to, aby jej rola była mniej ważna. Oboje są nazwani przez Pawła współpracownikami, a równość ta dodatkowo podkreślona jest przez zwrócenie uwagi na szczególny charakter ich misji („za moje życie nadstawiali swe głowy”). Co szczególnie ważne aż w trzech fragmentach z pięciu im poświęconych to Pryscylla wymieniana jest jako pierwsza. Ta kolejność znaczy prawdopodobnie, że posiadała ona wyższy status od męża, gdyż tradycyjną praktyką w starożytności było wymienianie mężczyzn jako pierwszych. Ważny jest też kontekst, w którym pojawiają się te fragmenty. Po pierwsze Pryscylla wymieniana jest pierwsza, gdy mowa jest o podróży razem z Pawłem do Efezu i rozpoczęcia przez nich działalności misyjnej. Po drugie wtedy, gdy nauczają Apollosa i tłumaczą mu dokładnie naukę Ewangelii. Po trzecie we wspominanym już fragmencie dotyczącym narażania życia. Widać więc wyraźnie, że za każdym razem wymieniana jest ona jako pierwsza podczas wykonywania ważnych zadań, również tych związanych z nauczaniem i przewodzeniem wspólnocie. Nie można więc mówić o jakiejkolwiek podległości w tych kwestiach – jest ona samodzielną nauczycielką i liderką. Ostatnią kwestią związaną z postacią Pryscylii, na którą warto zwrócić uwagę, jest rola gospodarstwa domowego jako miejsca spotkań pierwszych gmin chrześcijańskich. Zarówno w liście do Rzymian, jak i do Koryntian Paweł wspomina o kościele, który spotyka się w domu Pryscylli i Akwilli. Było to niesamowicie ważne miejsce dla pierwszych wspólnot chrześcijańskich jako miejsce spotkań i symboliczna przestrzeń wytwarzania się między ludźmi bliskich, niemal rodzinnych więzi. Po drugie, jak zauważa Margaret Macdonald, możliwość użyczenia swojego domu jako miejsca spotkań znacząco wpływała na pozycję takiej osoby w społeczności, co miało szczególne znaczenie dla kobiet, dla których dotychczas gospodarstwo domowe było główną przestrzenią działalności. Zbieranie się gmin w domach prywatnych umożliwiło kobietom rozszerzanie tej działalności w kierunku zarządzania wspólnotą pierwszych chrześcijan i zajmowania w nich wyższych pozycji społecznych niż dotychczas. Rozważenie tej okoliczności daje nam prawo przypuszczać, że Pryscylla odgrywała rolę tak samo znaczącą, jeśli nie bardziej, jak jej partner.

Junia

Ze wszystkich postaci kobiecych pojawiających się w listach Nowego Testamentu najwięcej kontrowersji i debat między badaczami wzbudziła chyba Junia, wymieniona przez Pawła w Liście do Rzymian. W tekście Biblii Tysiąclecia pozdrowienie to brzmi w następujący sposób: „Pozdrówcie Andronika i Juniasa, moich rodaków i współtowarzyszy więzienia, którzy się wyróżniają między apostołami, a którzy przede mną przystali do Chrystusa” (Rz 16, 7). Jeszcze do niedawna większość badaczy twierdziła, że Junia jest mężczyzną, na co miała wskazywać forma imienia Junias. Jednak w starożytnej literaturze nie ma przykładów na wykorzystanie tego imienia jako męskiego, również Ojcowie Kościoła, najwcześniejsi interpretatorzy tekstów Nowego Testamentu, traktowali to imię jako żeńskie. Dopiero w czasach reformacji zaczęto rozumieć je jako męskie, głównie ze względu na to, że dla ówczesnych badaczy niemożliwe było, aby kobieta określana była mianem apostoła. Warto jednak zastanowić się tutaj dokładniej nad kontekstem, w którym Paweł używa tego słowa. Po pierwsze należy zauważyć, że termin „apostoł” był we wczesnym chrześcijaństwie znacznie bardziej pojemny niż obecnie i obejmował więcej osób niż tylko wybraną przez Jezusa dwunastkę. Mógł on oznaczać na przykład posłańca, kaznodzieję, nauczyciela czy misjonarza. Terminem tym określa też Paweł sam siebie, a także Barnabę, Apollosa czy Tymoteusza. Po drugie warto zdać sobie sprawę z faktu, że w swoich listach stara się on umocnić swoje prawo do używania tego tytułu i dlatego wątpliwe jest, by określał tym mianem osoby na to niezasługujące. Możemy więc wnioskować, że Paweł używa tego tytułu w pełni świadomie, chcąc podkreślić ważną pozycję Junii i Andronika w rozwoju chrześcijaństwa. Niektórzy badacze w oparciu o grecki tekst twierdzą, że autorowi chodzi o to, że są oni poważani przez apostołów (wtedy chodziłoby o to węższe, bliższe nam znaczenie tego słowa). Jednak najprostsza i najczęściej przyjmowana jest interpretacja pierwsza, przyznająca tej parze tytuł apostołów. Warte zauważenie jest także to, że sposób, w jaki Paweł pozdrawia tę dwójkę, absolutnie nie wskazuje na mniejszą rolę odgrywaną przez Junię. Są oni z Andronikiem takimi samymi apostołami, tak samo zasłużonymi dla Kościoła i Chrystusa, którzy ponieśli dla niego takie same poświęcenia. Ważne jest również to, że Paweł nazywa ich współtowarzyszami więzienia, czyli wskazuje na bezpośrednią relację równości łączącą go z tą dwójką. To dodatkowo daje nam powody, aby poważnie traktować użycie przez niego tytułu apostoła w stosunku do Junii i Andronika.

Korpus Pawłowy a współczesny feminizm

Św. Paweł jest dla wspólnot chrześcijańskich niewątpliwym autorytetem, a głoszone przez niego hasła do dziś stanowią część nauki Kościoła. Choć weryfikacja źródeł wykazała brak autentyczności części z jego listów, zawarte w nich poglądy na temat roli kobiet stanowią cały czas ważny punkt odniesienia dla współczesnych dyskusji. Tym bardziej istotne wydaje się przywrócenie historii kobietom, które otaczały Pawła w jego codziennym życiu i bez których jego misja nie byłaby możliwa. Pierwsze lata rozwoju chrześcijaństwa to czas, w którym pozycja kobiet była bardzo silna i nie wzbudzało to w nikim (a w szczególności w Pawle) żadnych wątpliwości czy sprzeciwu. Ich głównymi obszarami działalności były: patronat, finansowe wspieranie gmin, udostępnianie domów na spotkania i modlitwy, prorokowanie, działalność misyjna i nauczanie, a także działalność apostolska. Święty Paweł nie mógł być feministą (użycie takiego określenia byłoby anachronizmem), ale w jego otoczeniu działało wiele niezależnych kobiet, których zasługi doceniał i którym powierzał ważne i odpowiedzialne zadania. Powrót do tych korzeni na pewno może być ciekawą drogą dla współczesnego katolickiego feminizmu.

 

Artykuł powstał na podstawie mojej pracy rocznej „Kobiety w świecie Pawła z Tarsu”, napisanej pod kierunkiem dr hab. Krystyny Stebnickiej w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego.