dwutygodnik internetowy
09.02.2015
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Co warto zobaczyć i przeczytać przez najbliższe dwa tygodnie

Wystawy Natalii LL „Secretum et tremor” i Katarzyny Józefowicz „Habitat”; Galeria Raster; Format P#10.

Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

Ta jedna z najważniejszych i największych instytucji wystawienniczych w Polsce przechodzi ostatnio zmiany. Po wykańczającym konflikcie pracowników z Fabio Cavaluccim, poprzednim dyrektorem CSW, przysłana na odsiecz z Łodzi Małgorzata Ludwisiak próbuje opanować sytuację. Warszawa to jednak nie Łódź i nawet konferencja prasowa ze ścianką, na której są wypisane jakieś zdania o zmianie, nie uśpi czujności stołecznych bywalców. Na spotkaniu prasowym nie można było zadawać publicznie pytań. Dozwolone były wyłącznie zdjęcia na tle ZMIANY. Widocznie Ludwisiak uważa, że Zamek obroni się wystawami i programem artystycznym. Oby.

Pierwszymi dużymi wystawami nowej dyrektor są „Secretum et tremor”, czyli retrospektywa Natalii LL, oraz „Habitat” Katarzyny Józefowicz.

natalia ll

Wystawa Natalii LL to jeszcze spadek po poprzedniej dyrekcji. Ludwisiak nie miała więc za dużo do gadania, wystawę musiała otworzyć. Jeżeli można w skrócie opisać to, co na niej jest, wystarczy użyć jednego słowa: „banan”. Natalia LL słynie z jednej pracy, mianowicie „Sztuki konsumpcyjnej” z 1972 roku. Praca pokazywana wszędzie, znana przeciętnemu widzowi polskich muzeów, na stałe weszła do kanonu sztuki współczesnej. Na fotografiach młoda modelka zmysłowo je banana, produkt bardzo pożądany w czasach PRL-u. Krytycy pokazują kilka tropów interpretacyjnych: kobiecej zmysłowości, renegocjacji płci, aluzji do sztuki pornograficznej czy komentarza do deficytu dóbr konsumpcyjnych. Zdjęcia umieszczone na samym początku wystawy robią piorunujące wrażenie.

Jednak później zagubiony widz przechodzi przez kolejne sale, w których nie widać już żadnego sensu. Cykl zdjęć z Odynem – dosyć ciekawa praca obnażająca stare ciało – jest rozciągnięty w dwóch pomieszczeniach. Następnie przechodzi się do sali, w której wyświetlany jest film Menego odnoszący się do powodzi stulecia i wstępuje się do loży oblepionej pomniejszonymi zdjęciami z pierwszej sali. Następnie mija się „Ptaki wolności”, inspirowane atakami na WTC i kończy na pracach z lat 60. i 70.

habitat

„Habitat” zachwyca. Świetnie zaprojektowana, wspaniale oświetlona wystawa powala od wejścia. Katarzyna Józefowicz jest znana w świecie sztuki wizualnej z instalacji wykonanych z papieru – pieczołowicie wycinanych pojedynczych elementów: liter, twarzy, zdań, budowania mikroskopijnych regałów na książki czy domków. Na wystawie widzimy więc jej najważniejsze prace, nad którymi nieraz pracowała po kilka lat.

Widzimy więc chaotycznie porozrzucane regały, obrus z liter, pajęczynę czy tysiące twarzy wyciętych z gazet. Marek Goździewski, kurator wystawy, pisze we wstępie o wędrówce jako głównym tropie interpretacyjnym prac Józefowicz, „której początkiem było opuszczenie rodzinnego domu, studia i zamieszkiwanie w akademikach, podjęcie pracy i zamieszkiwanie w wynajętych mieszkaniach, w tym przez pewien czas w posocjalistycznych, napełniających przerażeniem blokach i blokowiskach, później w wynajętych mieszkaniach, a której zakończeniem było wybudowanie własnego domu i zamieszkanie w nim ze swoją rodziną”.

Galeria Raster

pindor

Michał Kaczyński i Łukasz Gorczyca zapraszają na wystawę fotografii Błażeja Pindora, który wykonał serię zdjęć Pałacu Kultury i Nauki. W galerii na ulicy Wspólnej można nie tylko obejrzeć 12 wydrukowanych prac, ale również kupić imponującą książkę-album prof. Waldemara Baraniewskiego „Pałac w Warszawie” z dziewięćdziesięcioma zdjęciami Pindora.

Punktem wyjścia dla Pindora były fotografie z lat 50. XX wieku, autorstwa Zbyszko Siemaszki i Zdzisława Wdowińskiego, które – dystrybuowane w serwisach agencji fotograficznych i na pocztówkach, w czasopismach czy albumach krajoznawczych – ustanowiły na kilkadziesiąt lat kanon obrazowania architektury. Do tych klasycznych ujęć Pindor nawiązuje posługując się zbliżoną techniką – zdjęcia powstały na czarno-białych negatywach w formacie 4×5 cali.

Format P #10

Kolejny numer eksperymentalnego pisma humanistycznego wydawanego przez Fundację Bęc Zmiana. Do tej pory redaktorzy, z Sebastianem Cichockim i Bogną Świątkowską na czele, zajmowali się manifestami, sztuką ziemi, kolekcją publiczną dzieł sztuki, która należy do miasta stołecznego Warszawy, wystawami mówionymi, nieposłuszeństwem czy nowym leksykonem sztuki współczesnej. Tym razem Paweł Krzaczkowski, filozof, krytyk architektury związany z magazynem „Recykling idei”, wziął na warsztat podziemia.

Wśród autorów można znaleźć Antoniego Michnika, Pawła Dunina-Wąsowicza piszącego o podziemiach Warszawy w literaturze s-f, Annę Cymer prezentującą katalog podziemnej architektury, eseje Jana Topolskiego i Kuby Mikrudy oraz tekst Jacka Schodowskiego „Polska Ludowa idzie na wojnę”.

„Redaktor i pomysłodawca numeru Paweł Krzaczkowski, analizując historyczne przykłady wykorzystania tego, co pod powierzchnią – od jaskiń, grobowców, piramid, przez wykopy, schrony, tunele, aż po podziemne miasta – snuje wizję na temat podziemnego człowieka przyszłości, dla którego jedynym nowoczesnym mitem będzie mit zombie”.