dwutygodnik internetowy
17.03.2014
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

„To będzie wiek miłośników miast”. Beton Film Festival

Nawet jeśli festiwal nie wpłynął znacząco na to, jak miasto będą widzieć jego władze, to na pewno przyczynił się do mozolnego procesu kształtowania „świadomości przestrzennej”.


 
„Pierwszy festiwal filmów o tematyce architektonicznej i artystycznej w Polsce”, czyli Beton Film Festival odbył się w dniach 14 – 16 marca. Jednym z organizatorów było stowarzyszenie Powojenny Modernizm, którego celem, jak można przeczytać na stronie internetowej, jest „stworzenie platformy do dyskusji na temat dziedzictwa powojennego modernizmu i jego znaczenia dla nas w aktualności, wytworzenie platformy dyskusji, w której uczestniczyć będą nie tylko fani historii, ale także lokalne społeczności, aktywiści, organizacje pozarządowe, a w dłużej perspektywie także środowisko akademików.”
Oprócz platformy dyskusji, mimochodem, udało stworzyć się modny festiwal, na który wypada przyjść. Szczególnie, że festiwal to nie tylko pokazy filmów i debaty, ale także impreza w Barze Studio w PKiN (niestety socrealistycznym, nie modernistycznym).
 
Pomysł wydarzenia kulturalnego świetnie wpisuje się w aktualne trendy w dyskusjach architektoniczno – urbanistycznych, które wyznacza chociażby Filip Springer autor książek takich jak „Wanna z kolumnadą” czy „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”. I chociaż pewnie po festiwalu znacznie więcej osób na pytanie o architekturę bez zastanowienia odpowie: „modernizm”, chociaż można dostrzec w tym wszystkim pewien rodzaj snobizmu, to idea Betonu jest słuszna, a przy tym rzeczywiście świeża. Prezentowane filmy w większości nie były pokazywane w Polsce wcześniej, a ich tematyka była bardzo zróżnicowana: od historii hipisów zakładających pierwszą komunę w latach 60., po portret mieszkańców dwóch modernistycznych osiedli budowanych w latach 60.: warszawskiego osiedla Za Żelazną Bramą (zespół Andrzeja Skopińskiego) i osiedla Collonade Miesa van der Rohe w New Jersey. Wszystkie obrazy łączył tegoroczny temat przewodni – utopia.
 
Jakie festiwal będzie miał faktycznie przełożenie na podejmowane decyzje dotyczące przestrzeni miejskiej, ciężko na razie powiedzieć. Nawet jeśli nie wpłynął znacząco na to, jak miasto będą widzieć jego władze, to na pewno przyczynił się do mozolnego procesu kształtowania „świadomości przestrzennej”. Jest to niezwykle istotne w kontekście tego, co powiedział jeden z bohaterów filmu Urbanized: „Zbliżający się czas będzie wiekiem miłośników miast”.
 
Jeśli nie chcą Państwo przegapić kolejnych wydań naszego tygodnika, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.